„Czy prześniliśmy wieś?” Spotkanie z Andrzejem Lederem

12410574_1123018707710682_2221534491953205014_n

Po długich miesiącach cierpliwego podtrzymywania przekonania, że ostatnie echa ubiegłorocznej konferencji („Wieś: miejsce, doświadczenie, opowieść”) dopiero przed nami, udało się spełnić dawno zaplanowane zadanie 10 lutego o 17.00 zebraliśmy się w Massolit Books & Cafe, aby przez niemal trzy godziny pobyć w towarzystwie gościa z Warszawy, prof. Andrzeja Ledera, filozofa kultury i psychoterapeuty. Prowadzące rozmowę z autorem „Prześnionej rewolucji” Maria Kobielska i Roma Sendyka szybko przekonały się, że pomyślane jako swoisty aneks do ubiegłorocznych refleksji o wsi spotkanie korzystnie wymknie się spod kontroli, wnosząc trochę świeżego powietrza i nowych perspektyw do zastanych dyskursów. Andrzej Leder nie dał się swym rozmówczyniom i rozpoczął samodzielnym wykładem z „Prześnionej rewolucji” na nowo przemyślanej.

Profesor dużą uwagę poświęcił „tradycji” ruchu narodowego. Czesław Miłosz zwykł ponoć na pytania o losy Polski odpowiadać, że tu wieczna endecja choć niektóre wersy „Traktatu poetyckiego” mogły przyjść zebranym do głów, Andrzej Leder mówił raczej o, jak na przeprowadzającego ćwiczenia z logiki historycznej psychoterapeutę przystało, motywacji pragnienia (Lacan), realizowanego za pośrednictwem buntu, o zdobywaniu się na podmiotowość po zniesieniu pańszczyzny, o roku 1905. Pojawiły się także dobrze znane czytelnikom Ledera fantazmaty społeczne, dotyczące eksterminacji Żydów i ziemiaństwa, spełnione nazistowskimi i sowieckimi rękoma. W centrum uwagi pozostał jednak, omówiony bezpośrednio, problem i funkcja trwałej struktury imaginarium chłopsko-pańskiego.

Roma Sendyka pytała, czy następujący co pewien czas w polskiej historii, w pewnym właściwym sobie rytmie, powrót do konstytuowanego przez dziedzictwo feudalnego porządku (na osi chłop-pan) imaginarium może mieć jakieś pozytywne znaczenie, odgrywać progresywną rolę. Andrzej Leder odwołał się do badań etnologicznych i przyznał, że zjawisko sam postrzega jako regresywne, jednak nie jednokierunkowo, bezwzględnie. Nie należy zapominać, że regres ten wielokrotnie zdał już egzamin w wyzwaniach historii, pomagając przetrwać trudne okresy. Padły też pytania o pojawiające się ostatnio narracje o wsi autonomizującej się kulturowo i ekonomicznie, pojawiło się nazwisko Tomasza Rakowskiego, wspomniano o Folkowisku. Zgromadzeni zgodzili się, że większość z owych narracji ma charakter nostalgiczny, niezdolny do pomocy w tak trudnym zadaniu, jakim byłaby próba uniknięcia zagłady wsi. Nostalgiczne powroty na wieś nie są cywilizacyjnym poruszeniem, zdolnym przepędzić do niej ludność miejską.

Uwagi ze strony publiczności padły najróżniejsze jedni nawiązywali do „Wesela”, inni prowokowali do namysłu nad destrukcyjną rolą kapitalizmu, jeszcze inni dzielili się indywidualnymi doświadczeniami. Mieliśmy zatem wszystko, czego było nam trzeba, od chłopskich coming-outów poczynając, a kończąc na postulacie napisania nowej historii Polski, obserwowanej z perspektywy „prześnionej rewolucji”, podnoszącej kategorie klasowe, kładącej nacisk na dynamikę przemian wewnątrz społecznych imaginariów. Kto podejmie się wyzwania?

Tomasz Wawer

Reklamy