DKK | „Sto dni bez słońca”

Spotkanie z Witem Szostakiem wokół książki Sto dni bez słońca

DSC08577

18 marca br. w księgarni Massolit Books&Café mieliśmy zaszczyt gościć Wita Szostaka – filozofa, nauczyciela akademickiego, pisarza. W 1999 r. zadebiutował w „Nowej Fantastyce”, a nagrody literackie przyniosły mu takie pozycje jak: Miasto grobów (Nagroda im. Janusza A. Zajdla) i wchodzące w skład trylogii krakowskiej Chochoły (Nagroda Literacka im. Jerzego Żuławskiego). Dwie pozostałe części cyklu to Dumanowski i Fuga, typowana do nagrody Nike. Za swoją najnowszą powieść wyróżniony został nominacją do Paszportu Polityki w kategorii Literatura.

Spotkanie z Witem Szostakiem wokół Stu dni bez słońca poprowadzili Michał Koza i Przemysław Zańko. Do spojrzenia na kondycję współczesnej humanistyki zachęciły nas zagadnienia, o których rozmawialiśmy podczas ostatniego spotkania DKK na temat książki Davida Damroscha. Warto w tym miejscu przypomnieć słowa Barbary Skargi: „Dla nauk humanistycznych najwyższą wartością jest człowiek i budują się one na zasadzie, że wiedza, która daje samowiedzę, jest fundamentalna i jest jedną z najszczytniejszych”[1]. Wśród istotnych wątków, które w ostatnim czasie często podejmowane są podczas różnych dyskusji, dominują te dotyczące miejsca humanistyki we współczesnym świecie i roli, jaką pełnią uniwersytety i literatura. Dlatego też punktem wyjściowym rozmowy było pytanie o to, czym jest humanistyka i dlaczego refleksja nad nią staje się dziś nie tylko ważna, ale konieczna.

DSC08586

Odmienną sytuację niż w przypadku nauk przyrodniczych obserwujemy już na polu reprezentacji popkulturowych. Podczas gdy w styczniu tego roku na ekrany weszły aż dwa obrazy  inspirowane biografiami znanych naukowców (fizyka Stephena Hawkinga oraz matematyka Alana Turinga), nikomu z uczestników spotkania nie udało się przywołać żadnego filmu, którego twórcy postawiliby sobie za cel przybliżenie szerszej publiczności dokonań wybitnych humanistów ostatnich dekad. Nieatrakcyjność medialna to jednak największa zaleta – przypomnę słowa Wita Szostaka. Mimo iż z końcem lat 60. i 70. ubiegłego wieku nauka stawiająca w centrum człowieka przestała być modna, jedna z propozycji wysuniętych podczas spotkania sugerowała, że poczucie deficytu sensu w świecie może okazać się właśnie luką, która ponownie wytworzy potrzebę humanistyki.

DSC08566

Zasadnicze stało się pytanie o to, czy i w jaki sposób możliwe jest spojrzenie na jej kondycję przez pryzmat Stu dni bez słońca. Jak przyznał autor, pomysł na książkę zrodził się z refleksji nad bohaterem powieści Miguela Cervantesa oraz nad tym, jak poszczególny człowiek definiuje własny świat. Chęć napisania historii współczesnego don Kichota w pierwszej osobie okazała się punktem wyjścia opowieści Lesława Srebronia o sobie samym. Zobaczenie finnegańskiej uczelni jako ostoi humanistyki oznaczałoby więc, zastrzega autor, wejście w pułapkę okularów, przez które Srebroń patrzy na świat. Wspólne rozważania o Stu dniach bez słońca pozwoliły przekształcić pytanie o humanistykę w krytykę postaw prezentowanych przez bohaterów powieści oraz zastanowić się nad ich podejściem do życia zawodowego. Dostrzeżenie w Srebroniu osoby, z którą każdy z nas miał okazję się zetknąć, dowodzi nie tylko trafności spostrzeżeń i analiz Szostaka, lecz także pozwala niejako zrozumieć jej psychikę wraz z wszelkimi mechanizmami obronnymi chroniącymi przed przeżyciem rozczarowania życiem akademickim.

1

Wówczas w sukurs przychodzi język, który generuje opowieść. Srebroń ma potrzebę narracji i to, co łączy go z Szostakiem to – jak przyznaje sam pisarz – chęć sprawdzenia, co i jak w ramach języka może zostać wypowiedziane. Pytanie o humanistykę stało się więc pytaniem o tożsamość autora i bohatera jako pisarza. W tak zakrojonej wizji język, w którym wszystko byłoby możliwe, stawałby się sztuką performansu, nie tyle uspójniającą, ile otwierającą na inną tożsamość. Z jakich przyczyn środowisko akademickie dostarcza rozczarowań i jaką postawę obrać, powinno stać się przedmiotem refleksji dla studentów wszystkich kierunków, szczególnie zaś humanistycznych. Otuchy niech doda fakt, że pełne humoru spotkanie z Witem Szostakiem nie tylko odświeżyło nasze spojrzenie, lecz także sprawiło, że świetnie się bawiliśmy.

d

Rozmowa zainspirowana książką Sto dni bez słońca, poruszyła kwestie istotne i zajmujące z punktu widzenia pracowników akademickich oraz studentów. Stała się dla nas ważnym głosem w ogólnej refleksji nad tym, co dotyczy szeroko rozumianej humanistyki i edukacji. Przywołała wątki obecne współcześnie nie tylko w dyskusjach uniwersyteckich, pozwalając dostrzec, jak istotną rolę spełnia język, pośredniczący we wszystkich aktach społecznej komunikacji. Spotkanie z autorem dostarczyło rozrywki, lecz przede wszystkim pogłębiło refleksję nad stojącymi przed nami perspektywami. Serdecznie dziękujemy wszystkim, których obecność na spotkaniu dowiodła niesłabnącego zainteresowania humanistyką.

Katarzyna Libura

[1]    B. Skarga, Wiedza najszczytniejsza, „Gazeta Wyborcza” 12.07.2008.

Reklamy